wstaję
jakby ktoś mnie postawił
na chwilę
ciało jest faktem
którego nie umiem podważyć
ani podpisać
jem żeby nie umrzeć
nie umieram
żeby nie sprawdzać
czy to coś zmienia
miłość znam z opóźnieniem
zawsze po czasie
jak ból
który dopiero się zgłasza
ręce robią swoje
głowa milczy
to uczciwy podział pracy
czasem myślę
że jestem tylko miejscem
gdzie coś się nie udało
nie modlę się
bo wiem
że wszystko słyszę sam
jeśli dotrwam do jutra
to z przyzwyczajenia
jeśli nie
to też bez powodu
najprawdziwsze we mnie
jest to
że jeszcze stoję