Kategorie
Post

W labiryncie myśli

Gnębić zaczyna okrutne szaleństwo,
rozwiewa pamięć niczym wicher liście,
sklejam fragmenty obrazu pięknego,
rodzina, święta… i twarze szczęśliwe.

Wyblakłe światło co niesie nadzieja
i malownicze pejzaże przeszłości,
całość się miesza i w krzyku zamiera;
nieszczęsnej duszy oblicze przysłoni.

Nie wrócą chwile w umyśle spisane,
ukryte w zwojach tajemnic zamilkły.
Bezsilność męczy lękliwym mirażem,
a łzy obmyły zmarszczone policzki.

Dzisiaj słyszałem odgłosy znajome,
prawdziwe były, czy z pamięci mojej?

 

Kategorie
Post

siedem dni

nagle świt rzucił pierwsze promienie
inne od wszystkich niż każdego ranka
ziemia zatrzęsła się zaatakował wróg
chytrym spojrzeniem huknęły działa

za broń chwycili a była ich garstka
serca krzyczały by bronić Ojczyzny
dla wielu ostatnia to była już warta
krokiem marszowym do nieba ruszyli

przez siedem dni heroicznie bronili
do ostatniej kuli do kresu ludzkich sił
wzbudzając strach przed okupantem
polskiej ziemi zrodzonej z potu i krwi

jedno pytanie wciąż sobie zadaję
gdyby ponownie przyszło walczyć dziś
czy wspólnie staniemy ramię w ramię
jak bohaterscy obrońcy z Westerplatte

 

Kategorie
Post

spełnienie

moje marzenia w srebrzystym kluczu
niczym ptaki szybują bujną fantazją
unoszą się ponad zamgloną realność
nieokiełznane przyziemnym światem

wyobraźnia tworzy swoiste smugi i cienie
majestatycznie przekształcają się w słowa
stworzone wolnym ruchem pędzla na płótnie
płyną spokojnym nurtem tak powstaje obraz

nikogo nie wpuszczę do mojego świata
zamknięty kluczem pożądania krąży
czasem jaśnieje jakby chciał zawołać
otwieram drzwi i jestem w niebiosach

kiedyś jak kanarek zamknięty w klatce
byłem uwięziony szyderczym śmiechem
dzisiaj rozróżniam
gdzie realność krzyczy
gdzie moje spełnienie

Kategorie
Post

W oczach matuzala

Uśmiech jak promyk co serce oświetla,
zamienia myśli w płochliwe skowronki,
pachnący jaśmin namiętność wyzwolił;
nieznana wcześniej magiczność kobieca.

Pierwsze zbliżenie uczucie rozpieszcza,
splecione dłonie poranek przynosi,
skradziony całus z przetargu rozkoszy;
został w pamięci starego człowieka-

i przyznam szczerze, gdy fajkę zapalę,
w fotelu siądę strudzony już życiem,
tęsknię za pierwszym miłosnym obrazem.

Piękna dziewczyna przygląda się skrycie,
żywot przemija tak szybkim (nie)taktem;
kroczymy wspólnie jak jedno odbicie.

Kategorie
Post

Wielkie oczy

strach tkwi w cichym zakamarku
jak bezimienny cień łamie myśli
wkrada się bezlitośnie zgniatając serce
skuwa duszę rozgrzanymi kajdanami

niczym szeleszczący wicher w polu
w niespokojnych tonach ujawnia oblicze
kryje w sobie lęki niewyrażone słowem
paraliżując zmysły tak głośno milczy

ognisty blask ukryty w wilczym spojrzeniu
wciąż czuwa w poczekalni pełnej cieni
a mroczne zjawy stale kluczą w popłochu
to ludzie ktoś krzyknął- zło w człowieku gości

nakarmiony słodką trwogą usta oblizuje
bólem cierpieniem demonami w głowach
uśmiechnięty bratersko najlepszy przyjaciel
nie odwracaj wzroku prawda krzyczy z lustra

Przyjrzyj się uważnie przerażeniu w głowie
przekuj zło w tarczę niczym kulawy Hefajstos
strach w źródło odwagi dzisiaj zmienić można
jeśli spojrzysz na człowieka — nie na wroga

Kategorie
Post

U fryzjera

Przeraźliwie gorąco sapnął klient z rana,
taki lekko przy kości- często u mnie gości.
Ach okropna pogoda ze trzydzieści stopni;
a prognoza na jutro już nadzieję skradła.

Przemiła pogawędka- niemniej impas naraz,
zamyślony przyciąłem w stylu staropolskim.
Przyznaję się uczciwie maszynka z promocji;
uśmiechnięty Zagłoba jakby z lustra macha-

i dalej o pogodzie rozprawia bezwiednie.
Okoliczność pogarsza nagłe wejście żony,
Henryku, jesteś łysy! Zapadło milczenie.

Autentyczna historia jak przypadek tworzy,
nowe trendy modowe à la vintage zwiewne
a co z żoną pytacie? Hm… dojrzała odnowy.

Kategorie
Post

pluszowy miś płacze

…myśli splątały się w sieć
pająk nigdy nie prosi
pozwól mi to zabawa
nie pytaj o…
w ciemności króluje cisza
a w sercu strach wiąże usta
bezlitośnie każdej nocy

czuję jak rośnie cierpienie
z każdym surowym oddechem
z każdym bólem wewnątrz mnie
z każdy niesłyszalnym krzykiem
i obiecaną jutro watą cukrową

jeśli płonie we mnie iskra nadziei
nie pytaj…
słońce bezlitośnie milczy

Kategorie
Post

z ciekawości

…zapaliłem światło
by spojrzeć w oczy fałszywe
rozpustne zgłodniałe lśnieniem
wpatrzone w rozebrane jutro

wydłubane pomroczne skorupy
wyprzedaży tandetne błyskotki
świat licytuje jeszcze do dziś
kto umrze- kto prawdę jedyną ogłosi

słyszę jak głośno krzyczą
to on- to w jego władaniu
jutro deszcz w słońcu rozbłyśnie

zgasiłem

w ciemności spokój mi dany

Kategorie
Post

między życiem a jutrem

ujrzałem liść w parku
swobodnie opadał z drzewa
pożółkłe emocje ukrywał
o dawnym pięknie
gdzie
wicher smagał nadzieją

kartka papieru wyrokiem
biała
choć frunę swobodnie
niczym blady skowronek
zostałem sam

wczoraj snem uciekło
i winy anielskie
świata w pieluchach

nikt już o mnie nie dba
dawno przestał słuchać

Kategorie
Post

obraz na niebie

przytłacza mnie jak nisko jest niebo
za każdym razem otwieram oczy
wyraźnie widzę wyciągniętą dłoń
i twój nieziemski uśmiech radosny

spadają z nieba troski niczym deszcz
na moje serce w którym iskry płoną
mieliśmy wspólnie ścieżką życia iść
przegrałaś walkę ze zgubną chorobą

jedno pytanie w gardle mi grzęźnie
dzisiaj za późno odeszłaś w nieznane
samotność męczy zranione serce
chciałem zapytać czy wyjdziesz za mnie

niebo nade mną tak nisko krąży
gdy spaceruję przez leśną polanę
patrzysz mi w oczy jak nigdy dotąd
zostańmy tutaj — na wieki razem