polskie góry wierchy srebrne
orzeł skrzydła swe rozciąga
szeptem wiatru myśli sieje
gdzie wędrowca tęskne serce
świt na halach rosa lśniąca
pieśń wolności wicher plecie
orzeł krąży nad szczytami
cudne niebo w nocnej gwieździe
śpiew o grzbietach echem dudni
gdzie Polaków rześkie tchnienie
ścieżki wiją się myślami
dusza tańczy w noce we dnie
lasy w ciszy sennym płaczem
limby w tangu się kołyszą
ja o jednym tylko marzę
już o jednym tylko śnię
przy Giewontu krzyżu klęknąć
i stęsknione myśli wznieść
aż ku chmurom powidoku
tego pragnę
hebać w perć
– hebać- iść (z kimś)
– perć- górska kręta, stroma ścieżka