Kategorie
Post

w stronę serca

brudne emocje plamią smutkiem
strach podsuwa obawy
odruchowo uciekam przed czułością

widziałem życie zbite z gorzkich gruzów
puste serca na uśmiechniętym temblaku
i bezradność w oczach pluszowego misia

poraniona dusza podtrzymuje ścianę
nie jestem gotowy na kolejną samotność
czas
przegonić strachy chowane latami
by na ich miejscu zakwitły pragnienia

mocny fundament wytrzyma próbę czasu
puszczam niewidzialny filar
i jak kiedyś robię pierwszy krok
zachwiany
lecz pełen nadziei na miłość

Kategorie
Post

Z dystansu

W kawiarni ukrytej w zakamarkach miasta,
siedzę samotnie przy stoliku w rogu.
Z gorącego kubka kawy unosi się para,
a za oknem ludzie jak postacie w filmie.

Spokojna muzyka płynie w tle niczym soundtrack
z życia. Ulotnych godzin jak poranna mgła.
Obserwuję twarze przyklejone w smartfony
i zastanawiam się nad ukrytymi intencjami.

W mgnieniach, gdy jestem obserwatorem mogę
odnaleźć cel istnienia. Drobny okruch wartości.
Często to rozmowa, uśmiech, czy moment uwagi,
które sprawiają, że człowiek odkrywa człowieka.

W kawiarni gdzie życie toczy się powoli,
czas w innym tempie sekundy odmierza,
Właśnie tutaj w tych chwilach spokoju,
siedzę ukryty za szybą bezpieczeństwa.

Kategorie
Post

Jesienny rytm

Jaśniejące dni w słonecznej kąpieli,
Roztańczone sny, co księżyc przynosi,
Aby złapać rytm i zmysły rozświetlić,
Pełen koszyk chwil z jesiennej miłości.

Zatrzymajmy czas w parkowej alejce,
Pozostańmy tam wiecznością splątani;
Póki serce gra, nim słońce przybędzie,
Obrabować nas z intymnej przechadzki.

Ukołysał wiatr namiętność płochliwą,
Ozdobione masz czerwienią policzki,
Jakby cały świat uczuciem zakwitnął,
Uniesienia ślad nieboskłon rozwidnił.

Aniołowie splin schowali w niebiosach,
Aby człowiek lśnił i mógł się zakochać.

Kategorie
Post

Ostatnie pożądanie

Za oknem wicher szarpie drzewami
a może to ludzie śpieszą
jakże podobnym cieniem wspierani
płyną cicho mglistą rzeką

Wczoraj biegałem życiem radosny
po kolorach mokrej tęczy
dzisiaj w ciemności zostałem nocy
jak męczennik piętnem tknięty

Nie doceniałem cudnych pejzaży
i choroby przyszłej nagle
na wózku siedzę przy szybie blady
widząc ledwie smugi szare

Tkwię w pożądaniu choć jednej chwili
aby spojrzeć w oczy jasne
odeszłaś cicho z darem wrażliwym
sercem czułym na obcasie

Kategorie
Post

Much i chrząszcz

W zwadzie byli już od dawna
mucha Wanda i chrząszcz Edek
ona chciała seksu z rana
on nastroje miewał zmienne

On romantyk z urodzenia
ona jakby z innej gliny
jej daleka jest pruderia
jego zmysły nagle prysły

I nie stoi równo z werwą
tylko jakby znów oklapło
ich uczucie dróżką ślepą
zostawiło blade światło

Nagle pomysł na przymierze
seksiworker z ogłoszenia
on zamiary ma czytelne
aby w jednym chórze śpiewać

Sprawa nieco tajemnicza
czy do muchy czy do chrząszcza
wszyscy byli po dwóch drinkach
więc zabawa jest gorąca

Nieco chyba przedobrzyli
lecząc swoje erozwady
nagle słychać głos policji
seksiworker został ranny

Do morału szybko przejdę
gdy pokusa duszą szarga
wybierz zawsze białą ścieżkę
i podążaj w stronę światła

Kategorie
Post

Zakochani na chyba

Poczułem delikatne muśniecie powietrza,
kiedy spacerowałem dyskretnie wpatrzony
na aksamitne serce w kowadłach tęsknoty;
identycznie rozbite cząsteczki pozbieram.

Malowniczy krajobraz oświetla pragnienia
i namiętności rodzi w bliźniaczej rozkoszy;
pocałunek płomienny marzenia jednoczy,
abym radośnie w sercu uległym zamieszkał.

Wyobraźnia rozgrzewa w obłędzie postacie,
spoglądają z obrazów przeklęci w bezruchu;
potępione na wieczność, blejtramem odziane.

Jak włóczęga miłości zmierzam pomalutku,
aby zerwać kajdany tej przeszłości marnej;
po cienkiej linie stąpam zakłamanych uczuć.

Kategorie
Post

Jesienny koncert uczuć

Zapytałem po cichu jesień pełną zalet,
w zjawiskowe kolory co liście ozdabia,
czy wenę ofiaruje kształtując doznania
i za serce obejmie w miłości skrywanej.

Otuleni uczuciem na ławce ukradkiem;
pocałunki uległe wciąż księżyc nastraja,
podpowiadasz wersety i niknie obawa,
że elegia przemilczeń jedynie powstanie.

Uśmiechnęła się jesień wachlarzem uroku,
opiekuńcza kochanka samotnych poetów;
w życzliwości przybywa i odchodzi znowu.

Starannie zapisałem melodię z koncertu;
wszelkie słowa utkałem wedle weny głosu,
donośnie dzisiaj śpiewa: czułości podziękuj.

Kategorie
Post

rzeźbiarze snów

życie wyrazisty sen przypomina
w nim nasze dni jak barwne liście
czasem za mgłą i wiatr je smaga
czasem cudowną aurą zabłysną

jesteśmy aktorami na małej scenie
los reżyserem a czas dyrygentem
każda chwila jest snem rzeźbiona
rozpływa się nagle i nie wraca więcej

w pustkę spieszymy nieszczęścia cienie
gonione ambicją po trupach przyjaźni
i tak kres drogi wspólny dla wszystkich
w sennych rojeniach przyjdzie ostatni

żyjemy jak wiersz w połowie spisany
z każdym dniem nowy wers powstaje
frunie raptem żywot jako barwny liść
z drzewa fantazji nim nadejdzie ranek

Kategorie
Post

Zamyślenie

Zamyśliłem się nagle nad życiem po śmierci;
gdyby zagrać z kostuchą o stawkę najwyższą,
przy pokerowym stole marzenie rozstrzygnąć,
chociaż dusza nieczysta do nieba niech wzleci.

Zatrwożyłem się myślą o pustym wszechświecie,
gdzie ostateczny koniec bezwietrzną pustynią
pozostał pośród mroku na wieczność zastygłą;
przerażający miraż- bezwzględny, zdradziecki.

Wiele wizji powstało umysłem stworzonych,
zabłądziłem w obłokach niesiony fantazją,
uzyskać odpowiedzi- pragnienie męczące-

trzyma mocno człowieka za barki pokory.
Znaczonymi kartami skrzydła śmierci grają,
pozostaje włączony zegar pełen zwątpień.

 

Kategorie
Post

jeden za jednym

w świetle ukrywają się cienie
produkty wytworu fabrycznego
dzieci alkoholowej taśmy

sztuka za sztuką
w melinach brzęczących mamoną
zwanych domem

cierpią wytrwale milcząc
puste miejsca
przy urodzinowym stole